|
|
|
sobota, 14 styczeń 2012, 23:46
zdjęcie...
|
Już tak niestety jest, że gdy ciężko to tu zaglądam, a disiaj hmm no dzisiaj przeszłam samą siebie. Miałam ochotę wyjść z domu i pójść gdzieś w nieznane. Jestem zmęczona tym wszystkim co się w okół mnie dzieje. Zmęczona uśmiechaniem się, gdy tak naprawdę płakać mi się chce.
Nie chcę nikomu być ciężarem. Nikomu już nic nie mówię, ale przez to jeszcze ciężej jest "na sercu".
Zdjęcie, które umieściłąm w profilu - kto mógłby przypuszczać, że chwilę przed zrobieniem tego zdjęcia płakałam hmm kosmetyczce należy się uznanie bo nic nie widać. Nikt z ludzi na weselu nie wiedział, że szłam do toalety, gdy było mi już tak ciężko, że nie mogłam wytrzymać na sali. Wypłakałam się w odosobnieniu i wraz z przestąpieniem progu toalety znowu nakładałam maskę uśmiechu.
Teraz jest mi coraz trudniej wkładać tę maskę...
Mam tylko nadzieję, że ludzie którzy się zakochują z wzajemnością wiedzą jakimi szczęściarzami są.... nie ma nic gorszego niż miłość bez wzajemności, nie życzyłabym tego nawet najgorszemu wrogowi...życie...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
sobota, 27 sierpień 2011, 23:54
eh te choróbska ...;)
|
Jak to wszystko dziwnie się układa. Jeszcze niedawno rozmawiałam z kimś mi bliskim na temat zdrowia, a dzisiaj mogłam namacalnie przekonać się jakież jest ono "nadwątlone" oczywiście sama do tego doprowadziłam więc nie narzekam i nie marudzę.
Piszę tych parę słów na wypadek gdyby za jakiś czas moi bliscy tutaj jakimś cudem trafili ;)
W dzieciństwie wszystkim nam wydaje się, że jesteśmy niepokonani, herosi, tytani, ale im człowiek starszy tym coraz więcej zaczyna rozumieć. Nie byłoby w tym nic złego gdyby nie fakt, że zaczyna rozumieć również swoje słabości i ograniczenia.
Dzisiaj nie mogłam złapać tchu. Nigdy nie rozumiałam jak można nie móc zaczerpnąć powietrza gdy jest go wokoło tyle ;) a nikt nas nie dusi ;) no cóż... To było kiedyś, dzisiaj wiem jak to jest i nie życze najgorszemu wrogowi by się tego dowiedział. Krwotoki z nosa też nie są przyjemne, ale za to szybko mijają ;)

Jeszcze tylko serce... zbyt miękkie na dzisiejsze czasy... zranione... niewyleczone... a teraz jeszcze raz powtórka z rozrywki... więc cóż w tym dziwnego, że odmawia posłuszeństwa...
Niemniej jednak życie toczy się dalej, wszystko się zmienia, a ja stoję w miejscu, żyję przeszłością bojąc się przyszłości. Muszę ruszyć do przodu w myśl zasady, że co nas nie zabije to nas wzmocni. Tylko jak to zrobić? Sama nie dam rady ....
Nieważne.... Będzie co ma być.... Nie chcę nikomu być ciężarem... Nie będę się skarżyć... Każdy ma swoje sprawy i problemy... Wszyscy są tak bardzo zabiegani, że nawet gdby mnie zabrakło to pewnie nikt by tego nie zauważył...
|
|
Komentarzy:
0
|
|
poniedziałek, 18 lipiec 2011, 01:09
odpoczynek potrzebny od zaraz...
|
Minął rok, odkąd zamieściłam ostatni wpis, nawet nie zauważyłam tego.
Czas szybko płynie, wszystko się zmienia, a ja tak bardzo nie lubię zmian. Najchętniej chciałabym by się zatrzymał… eh zupełnie nie realne, no w gruncie rzeczy mógłby po prostu zwolnić.
Dla mnie minione lata są jak dzień wczorajszy. Pamiętam doskonale słowa wypowiedziane przez moich Przyjaciół i znajomych, obietnice, gesty.
Jestem zmęczona, bardzo zmęczona tym wszystkim, co dzieje się wokół, tym hałasem, biegiem, przepychaniem się wśród cierni życia. Chciałabym, chociaż na chwilę spocząć gdzieś w przecudnym zielonym zakątku, z dala od ulic i miejskiego zgiełku… z dala od ludzi i kłopotów… z dala od smutków i trosk… z dala od obaw i lęku o jutro… Czasami to uczucie jest tak silne, że z trudem powstrzymuję się od rzucenia wszystkiego i znalezienia spokoju, gdzieś tam na krańcu świata… Może już niedługo będę mogła odpocząć. Na razie muszę się wziąć w garść i spełnić daną obietnicę… Nowe plany, a co za tym idzie dużo pracy i jeszcze trudniejsza walka z sobą i tą koszmarną nieśmiałością. Nie ma czasu na lęki, już da się wyczuć wiatr zmian. Damy radę, prawda?
|
|
Komentarzy:
0
|
|
piątek, 14 maj 2010, 00:39
jak nowo narodzona...
|
Jeden telefon i od razu chce się żyć :D
Miła rozmowa siły doda...
eh cudownie.... :D:D
Dziękuję :*
|
|
Komentarzy:
0
|
|
poniedziałek, 03 maj 2010, 19:34
wieczór...
|
Znowu to samo siedzę i płaczę, po co?
Nie wiem, samo wyszło.
Po co to piszę?
Też nie wiem myślałam, że lżej będzie, ale nie jest.
Jest gorzej.
Pocieszeniem jest myśl, że już niedługo...
|
|
Komentarzy:
1
|
|
poniedziałek, 03 maj 2010, 01:50
Strzępki myśli
|
Ostatnio robi się coraz smutniej, jakoś tak samo wychodzi. W rozmowach, a raczej odpisywaniu na wiadomości staram się jak najmniej pisać o tym, co czuję. Tak naprawdę nikomu już nic na ten temat ani nie pisze ani nie mówię. Jedynym miejscem, które mi zostało na wyrzucenie z siebie przykrych myśli jest ten blog.
Z moich znajomych niewiele osób zna jego adres. Wiedziałam jakie teksty będę tu umieszczać, dlatego też nie chciałam by wiedzieli o nim ludzie, z którymi widzę się na co dzień.
Myślę, że osoby, którym adres ten podałam już dawno przestali tu zaglądać, zresztą wcale się nie dziwię. To mi nawet na rękę, bo w tym wpisie podzielić chcę się czymś, o czym nie chcę by ktokolwiek, kto mnie zna wiedział.
Jeszcze tak nie dawno miałam kogoś komu bez skrępowania mówiłam o wszystkim, teraz mam ten blog… co prawda on nie doradzi, nie pocieszy, ale pozwala rozładować wewnętrzne napięcie, na jakąś krótką chwilę. To niestety nie to samo, ale nic na to nie poradzę...
Już nie długo tu będę, ale wcale się tym nie przejmuję, wręcz przeciwnie przynajmniej wszyscy odpoczną, może ktoś kiedyś przypomni sobie o mnie, a może i nie. Może wszyscy zapomną, w końcu czas nie stoi w miejscu, ale czy to ważne.
Wszystko jest jakieś takie poplątane, Ci co chcą umrzeć, żyją… Ci co chcą żyć, umierają… Tak mało osób zdaje sobie sprawę z tego, że nasze życie jest tak kruche, że wystarczy jedna chwila by się skończyło. Zupełnie tak jak bylibyśmy bańką mydlaną unoszoną przez wiatr gdzieś wysoko ku górze. Przez krótką chwilę błyszczy w słońcu milionem barw, by następnie w ułamku sekundy rozprysnąć się w tysiące kropel, które wchłonie ziemia.
Bardzo bym chciała, by nikt nie czuł do mnie żalu, czy gniewu. Starałam się zawsze nikogo nie ranić, czułam to, co mój rozmówca, czasami to odczuwanie było tak namacalne. Ciężko było nie raz, bo później przeżywałam bardzo tak naprawdę nie swoje problemy. Kiedy nie mogłam pomóc było jeszcze gorzej, ale nie żałuję, poznanych osób. Mam tylko nadzieję, że kiedyś, będą w stanie rozwiązać swoje problemy i nauczą się żyć.
Nie marnujcie czasu, bo nie wiadomo ile nam go przydzielono. Zróbcie coś dla innych a na pewno będzie lżej na sercu.
Spokojnych snów.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
poniedziałek, 05 kwiecień 2010, 00:01
...
|
Nic tylko cisza... ani jednego słowa...
nie mogę jej już znieść...
nie mogę bo nie rozumiem co się stało...
Boże dlaczego dałeś mi tak współczujące serce...
Przepraszam, wybacz ja już nie mam siły...
zawiodłam ;(
|
|
Komentarzy:
2
|
|
sobota, 27 marzec 2010, 16:34
Do zagubionego przyjaciela...
|
Co się stało nie wiem sama…
Czy to sen był tylko, czy to moja wyobraźnia jak zwykle spłatała mi figla… może…
Nie ma nikogo kto by mi odpowiedział na pytanie Dlaczego?…
Dlaczego nie chcesz już słuchać…
Dlaczego nie chcesz być słuchany…
Dlaczego mnie nie potrzebujesz już…
U mnie po staremu… Robię dobrą minę do złej gry… Dla siebie łzy dla innych śmiech…
Gdy byłeś ze mną było łatwiej…
Przecież oprócz Twej obecności nawet na odległość nic nie chciałam, o nic innego nie prosiłam…
Tylko o przyjaźń, czy to tak wiele, czy to niewykonalne, czy zbyt trudne?
Ja niczego innego nie chcę to, że ludzie nie potrafią tego zrozumieć to ich problem…

PRZYJAŹŃ – wydawałoby się, że to słowo jak każde inne, ale jednak nie jest takie samo, bo kryje się w nim coś niesamowitego coś, czego żadne inne słowo określić nie może. Coś cenniejszego niż wszystkie skarby ziemi…
Bez przyjaźni nie potrafię funkcjonować… 
Jestem egoistką tylko dla tego, że nie chcę stracić z Tobą kontaktu? Bez sensu, nie potrafię tego zrozumieć wybacz, ale nie potrafię… W moim działaniu nie myślałam o sobie i nagle takie słowa, całkowicie niesprawiedliwe i nie uzasadnione… Zawsze robiłam wszystko by nie zranić drugiej osoby, wiele razy zagryzałam wargi by nie powiedzieć czegoś, co mogłoby zranić drugą osobę, chociaż w środku się „gotowałam” i takie niesprawiedliwe słowa z Twych ust…
Słyszę je cały czas, nie mogę się ich pozbyć z myśli…
By Ci pomóc gotowa jestem na wszystko nawet się zadłużyłam, nie proszę o pomoc, chociaż jest ciężko…
Nie chcę niczego prócz zrozumienia…
Wiem, może zbytnio się angażuję w to, co robię, może zbytnio się martwię…, ale przecież nie znamy się od wczoraj… I nagle takie coś… Jeszcze gdyby był jakiś powód takiego działania…
NIE ROZUMIEM … zwyczajnie NIE ROZUMIEM
Pozostaje tylko niemy krzyk…
Nie chcę pisać do Ciebie - obiecałam, więc tu myśli swoje umieszczam, bo czuję, że jestem na skraju wyczerpania… Mówią mi inni by dać sobie spokój, że nie warto, że to nie moja sprawa, że jak tak dłużej pójdzie to się wykończę, a Tobie i tak nie pomogę, bo chcesz się zadręczać, więc to Twój wybór…, ale ja nie potrafię… Zapewniałam, że Cię nie opuszczę, że chociażby nie wiem, co się działo zawsze będę obok. SŁOWA DOTRZYMAM, nawet jakby miałaby to być ostatnia rzecz, którą zrobię.
Twoje milczenie to dla mnie śmierć… Wierzę, że w końcu się to zmieni, że znowu będzie jak na samym początku.
Myślałam, że o moich urodzinach zapomnisz (w zeszłym roku innej osobie powiedziałeś by złożyła mi życzenia również od Ciebie ;( w życiu bardziej źle się nie czułam, ale nie powiedziałam ani słowa, tylko te głupie łzy), byłam pewna, że się nie odezwiesz, na szczęście się myliłam, od Ciebie pierwszego życzenia dostałam, nie wiem i nie chcę wiedzieć czy to przez mój opis, czy pamiętałeś, wierzę w to że pamiętałeś i tego się trzymam.
Niby to nie miejsce ani czas na taki list, ale gdzie mam napisać. Jestem informatykiem to i pamiętnik elektroniczny mam.
Kto chce niech czyta, nie zależy mi już na tym.
Miłego weekendu, mimo wszystko.. .
|
|
Komentarzy:
0
|
|
środa, 03 luty 2010, 23:51
...
|
kap... kap... płyną łzy...
|
|
Komentarzy:
1
|
|
piątek, 22 styczeń 2010, 00:22
Zima ;)
|
Co tam u mnie słychać?
A nic takiego w sumie się nie dzieje. Poza tym, że jestem w ciągłym ruchu. Praca, praca, praca, z której notabene jestem bardzo zadowolona. Im więcej pracy tym lepiej dla mnie. Nie mam czasu na smutne myśli, nie mam czasu na oglądanie się za siebie.
Nie narzekam, lubię to, co robię i to jest najważniejsze w tym wszystkim, chociaż tak po cichu marzę o tygodniu wolnego. Mogłabym wtedy wyjechać i odpocząć, z dala od ludzi. Znam taki jeden zakątek w naszym pięknym, chociaż tak bardzo niedocenianym przez nas samych Kraju, który darzę sentymentem i bardzo chcę tam wrócić, ale wszystko stoi teraz pod wielkim znakiem zapytania, tym bardziej, że czekają mnie nowe wyzwania w pracy, a niestety zbyt wiele czasu nie mamy.
Jedno jest pewne lubię biel zimy, drzewa wyglądają jak z bajki… żadna pora roku nie ma w sobie tego baśniowego piękna. Lubię skrzypienie śniegu pod stopami, gdy idę rano do pracy, to nic, że wczoraj leżałam jak długa hehe ależ to była jazda… zakończona pięknym „orłem”, ale za to jak szybko się zbierałam… tego nie da się opisać to trzeba było zobaczyć.
Dodam tylko, że w takich okolicznościach gdybym szybko nie pozbierała moich biednych starych kości z ziemi to zaczęłabym się śmiać, a wtedy przepadłam, bo już bym nawet ręką nie mogła ruszyć. Leżałabym i śmiała się do rozpuku. O zgrozo :D:D
Pora na mnie jutro znowu rano trzeba wstać do pracy i pewnie znowu zostanę po godzinach, ale jak się pracuje na własny rachunek to jest inaczej.
Dobrej nocki ;)
a wszystkim smutaskom mówię: Uszka do góry, szkoda zdrowia i czasu na przykre myśli ;)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
| << | Styczeń 2012 | |
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pią | Sob | Nie |
| | | | | | 1 |
| 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |
| 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
| 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
| 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
| 30 | 31 | | | | | |
| O mnie |
 |
| atkans |
34 ,
Nowy Sącz |
| Słówko o mnie |
| Niestety jestem romantyczką i nic na to nie poradzę, mówi się trudno i żyje się dalej ;) potrafię cieszyć się drobnostkami, na które inni by uwagi nie zwrócili |
| Zobacz mój profil |
|
Księga gości
| Statystyki |
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
521
|
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
22
|
|
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
3
|
|
|